Auta elektryczne – czy naprawdę są ekologiczne?

2 Kwiecień 2018  /  Dodany przez

Należy pamiętać skąd pochodzi energia elektryczna. W Polsce np. głównym źródłem jest węgiel kamienny ( aż 90 proc. energii elektrycznej pochodzi z elektrowni nim opalanych ). Oznacza to, że większa ilość samochodów na prąd przyczyniałaby się do zwiększonej emisji zanieczyszczeń do powietrza, oraz z większą ilością odpadów (problem z utylizacją baterii). 

W roku 2007 Mazda przedstawiła długoterminową wizję rozwoju technicznego pod nazwą Sustainable Zoom-Zoom. Jej naczelnym założeniem było konstruowanie takich samochodów, jakimi ludzie pragną jeździć, przy jednoczesnym uwzględnianiu potrzeb naszej planety.

W ubiegłym roku, po uznaniu, że w ramach dbałości o bezpieczeństwo współczesnego świata potrzebne są bardziej zdecydowane działania ekologiczne, dalsze obniżanie emisji dwutlenku węgla i znaczące obniżenie emisji innych gazów cieplarnianych, Mazda ogłosiła swoją nową długoterminową strategię, nazwaną Sustainable Zoom-Zoom 2030.

Kierując się zasadą wprowadzania właściwych rozwiązań we właściwym czasie, Mazda doszła do wniosku, że obecnie tradycyjne elektrownie nie są w stanie zaspokoić społecznego zapotrzebowania na zdecydowane obniżenie poziomu emisji gazów cieplarnianych. Co więcej, sytuacja ta będzie mogła się zmienić dopiero wtedy, gdy coraz większe zasoby energii czerpanej ze źródeł odnawialnych zastąpią najbrudniejsze metody wytwarzania energii elektrycznej, takie jak spalanie węgla brunatnego.

Mazda ma świadomość, że silnik spalinowy pozostanie głównym źródłem napędu pojazdów w skali światowej jeszcze przez wiele lat, a zatem jego usprawnianie może przyczynić się decydująco do obniżania emisji dwutlenku węgla. Dlatego Mazda koncentruje swoje działania na osiągnięciu jak największej wydajności silnika spalinowego. Przykładem tych starań jest nowy silnik benzynowy następnej generacji SKYACTIV-X, z którym wiąże się ambicja uzyskania wyników w zakresie emisji w warunkach rzeczywistej eksploatacji nie gorszych, a nawet lepszych od pojazdów o napędzie elektrycznym. (Nie należy z tego wnioskować, że Mazda odwraca się od rozwijania elektrycznych zespołów napędowych. W roku 2019 Mazda wprowadzi samochód elektryczny; w roku 2020 zastosuje technologię miękkiej hybrydy lub mikro-hybrydyzacji z wbudowanymi bateriami. Następnie, w roku 2021 pojawi się pierwszy pojazd marki z napędem hybrydowym typu plug-in z możliwością ładowania baterii z gniazdka.)

W obecnej sytuacji, gdy dwie trzecie światowej produkcji energii elektrycznej pochodzi ze spalania paliw kopalnych, Mazda uważa, że dane uznające pojazdy o napędzie czysto elektrycznym za „zeroemisyjne” są obłudne i zakłamują rzeczywistość. Aby móc bardziej prawidłowo mierzyć emisje dwutlenku węgla w całym cyklu życia pojazdu, Mazda odrzuca stosowane obecnie pomiary „od zbiornika do kół” (które uwzględniają tylko emisje powstające podczas jazdy) na rzecz metody pomiarowej „od wydobycia do zużycia”, w których wlicza się również emisje przy wydobyciu paliw kopalnych oraz produkcji i generowane podczas przesyłania energii elektrycznej. Zastosowanie pomiarów „od wydobycia do zużycia” umożliwia Maździe dokonanie dokładniejszych analiz właściwych ścieżek rozwoju zespołów napędowych, które zostaną wybrane w najbliższej przyszłości. W tym kontekście firma dokonuje rewizji rzekomych zalet ekologicznych pojazdów elektrycznych, które zużywają prąd wytwarzany z użyciem paliw kopalnych.

Samochód elektryczny średniej wielkości zużywa około 20 kWh energii elektrycznej na 100 km. Wyprodukowanie takiej ilości energii z węgla wiąże się z emisją CO2, którą przeliczyć można na 200 g/km. Tymczasem analogiczny pojazd z wydajnym silnikiem benzynowym cechuje się emisją CO2 na poziomie 156 g/km, a jeżeli zasilany jest LNG czyli skroplonym gazem ziemnym, liczba ta spada do 100 g/km.

Okazuje się zatem, że przy obliczeniu metodą „od wydobycia do zużycia” średnie emisje dwutlenku węgla przez samochód elektryczny wynoszą około 128 g/km. Tymczasem ten sam parametr dla silnika benzynowego Mazda SKYACTIV-G o porównywalnej mocy wynosi 142 g/km. Oznacza to, że wystarczy dalsza poprawa wydajności o 10%, by emisje silnika SKYACTIV-G zrównały się z wynikami pojazdów elektrycznych.

W rzeczywistości silnik SKYACTIV-G emituje mniej dwutlenku węgla niż samochody elektryczne, do których prąd wytworzony został z węgla lub ropy naftowej. I o ile pozostaje faktem, że pojazdy elektryczne napędzane prądem wytwarzanym ze spalania skroplonego gazu ziemnego mają emisje niższe o 30%, to badania własne Mazdy skłaniają do przekonania, że można tak udoskonalić silniki spalinowe, by dorównały one również tym źródłom napędu.